Pokazywanie postów oznaczonych etykietą szary. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą szary. Pokaż wszystkie posty

wtorek, 12 sierpnia 2014

etui ambitniej

gdy zaczął zbliżać się termin wymiany telefonu, ja zaczęłam oczywiście myśleć o nowym etui :) tym razem postanowiłam, że będę nieco ambitniejsza i etui będzie posiadało wzór. po nabyciu nowego smartfona i wykonaniu próbki, okazało się, że etui będzie na... 86 koralików w rzędzie. trochę dużo, no ale przecież nie takie rzeczy się robiło ;) rozrysowałam wydumany wcześniej wzór i przystąpiłam do pracy. ponownie postanowiłam, że rogi etui będą zaokrąglone, więc etui zaczyna się od 76k i stopniowo rozszerza się do 86. wzór, jak wspomniałam, jest mój własny i wyjątkowo nie wędruje do zakładki z wzorami, bo nie sądzę, by ktoś dobrowolnie chciał nawlekać sekwencję na 5676 koralików ;) mnie dodatkową dumą napawa fakt, że w nawlekaniu tego tasiemca (nawleczone koraliki miały ok. 9 metrów długości) nie popełniłam ani jednej pomyłki :)) to dość ciekawe, zważywszy na fakt, że obecnie robię coś o sekwencji 1,1,1,1,1,3 i na odcinku 8cm gotowego sznura miałam już 3 pomyłki :D
do wykonania etui wykorzystałam koraliki preciosa w rozmiarze 11/o w kolorze oczywiście czarnym, a wzór stanowią koraliki popielate w wersji silver lined z kwadratowym otworem, które przepięknie mienią się i migoczą (pochodzą z recyklingu po pierwszym etui), a czego oczywiście nie widać na zdjęciach :/ w połączeniu z czarnymi koralikami dały bardzo ciekawy efekt - patrząc na etui na wprost wzór wygląda jedynie jak jaśniejsza, transparentna poświata, dopiero przy spojrzeniu pod innym kątem lub poruszaniu pokrowcem, koraliki zaczynają migotać ukazując wszystkie zawijasy i detale :)
"rozpłaszczone" etui ma wymiary 13,2 x 8cm.

etui jest dwustronnie wzorzyste ;) i wzór z każdej strony jest inny. pierwsza strona (która chyba podoba mi się bardziej ;)):






druga strona:



dół:


no i na końcu zdjęcie bez ostrości, które chyba najlepiej oddaje efekt mienienia się koralików:





piątek, 29 listopada 2013

etui po raz drugi

jakiś czas temu napisała do mnie pewna miła Pani zauroczona moim etui na telefon (KLIK), z pytaniem czy nie wykonałabym takiego dla Niej. etui miało być z koralików podobnych do tych, jakich użyłam we własnym etui. wymiary telefonu, na jakie miałam pokrowiec wykonać, lekko mnie przeraziły :D wynosiły one bowiem ok. 13,7 x 7,4 x 1,1cm (podczas, gdy mój telefon ma 10,9 x 5,5 x 1,5cm). zadania jednak się podjęłam, czego efekty poniżej
(błysk koralików musicie sobie wyobrazić, mój aparat zupełnie świrował przy aktualnej pogodzie, przez co koraliki pokazał dość "płasko")


etui powstało z czeskich koralików w kolorze ciemnoszarym ze srebrzonymi środkami, wielkości 2,5mm, u dołu ma 72 koraliki w okrążeniu i stopniowo rozszerza się do 82, w sumie pochłonęło ok. 70g koralików.


oczywiście żaden z telefonów, które mam do dyspozycji na co dzień, nie pasował do przymierzania go do powstającego etui, więc przyjmijmy, że twór z tektury, który znajduje się wewnątrz, to telefon docelowy :D


góra


dół


no i oczywiście nie mogłam sobie odmówić, by pokazać je obok mojego maleństwa :D położone zupełnie na płasko ma 15 x 8,5cm, podczas, gdy moje to tylko 12 x 7cm :D ale muszę przyznać, że mimo, iż jest sporo większe i na więcej koralików w rzędzie, to szydełkowało mi się je znacznie sprawniej.
kolejnym levelem będzie chyba pokrowiec na laptopa... :P



niedziela, 17 listopada 2013

na bogato III

kolejne z kolczyków błyszczących, eleganckich, z kryształkami :)
bohaterzy dzisiejszego posta powstali według tego samego wzoru, co te kolczyki, tym razem jednak wprowadziłam małe modyfikacje i kolczyki wyszły drobniejsze i szczuplejsze ;)


do ich wykonania użyłam kryształków fp 6mm w kolorze hematytu, czeskich koralików wielkości 2,1 i 3,1mm w kolorze kobaltu, platynowych 2,1mm oraz japońskich 15/o w kolorach sl grey i cobalt.


wielkość elementu ozdobnego to 22x14mm, a całkowita długość wraz z biglem wynosi 40mm.


mam pomysł na inne wersje kolorystyczne i jeszcze jedną modyfikację, ale trochę może mi to zająć, biorąc pod uwagę, że dorobienie pary pierwszemu kolczykowi zajęło mi dwa miesiące... :P


piątek, 8 listopada 2013

kolorystyczne minimum

oglądając moje prace na pewno da się zauważyć, jak bardzo lubię kolory :) ale bohaterami dzisiejszego postu będą dla odmiany biel i czerń - czasami nie uważane za kolor, tylko wręcz będące jego brakiem. żeby nie było tak nudno, wykorzystałam też szarość w różnych wydaniach oraz metaliki. 
skutkiem mojego miksowania koralików jest melanżowa bransoletka na 13k w rzędzie


do jej wykonania użyłam koralików czarnych, białych perłowych, srebrzonych kryształowych i szarych, szarej perły i matu, koralików przezroczystych oraz metalicznego srebra i hematytu. wszystkie koraliki to preciosa wielkości 2,1 i 2,3mm



niejako do kompletu powstały sztyfty o średnicy 11mm, wyplotłam je z toho aluminium 15/o




w najbliższym czasie nie uwolnię się od szarości, właśnie nawlekam koraliki na kolejne etui... ;)


poniedziałek, 29 lipca 2013

ubranko na telefon

od dawna chodziła za mną myśl, by wyszydełkować etui na telefon, miałam już wybrane koraliki, z których powstanie, tylko jakoś zapału brakło... w końcu jednak się zmobilizowałam. wykorzystałam czeskie koraliki preciosa w rozmiarze 2,3mm, popielate z kwadratową srebrzoną dziurką. koraliki te dają nieco metaliczny efekt niesamowicie się przy tym mieniąc, jestem pod ich urokiem od dłuższego czasu, jak tylko pierwsza ich paczuszka trafiła w moje ręce :) 

wymiary etui to 7x12cm, pochłonęło ok. 45g koralików. wykonałam je oczywiście ukośnikiem, początkowo na 60k w rzędzie, stopniowo rozszerzając do 76k, by było jak najlepiej dopasowane do zaokrąglonych rogów telefonu. zdjęć będzie dużo, bo nie umiałam oczywiście uchwycić efektu migotania koralików ;)




góra


dół


mroczne wnętrze


w pełnym słońcu


i na koniec zdjęcie absolutnie bez ostrości, które jako jedyne ukazuje prawdziwy efekt mienienia się koralików :D

z mojego etui jestem bardzo nieskromnie zadowolona i napatrzeć się na nie nie mogę, w pełni zaspokaja moje srocze zapędy ;)


sobota, 19 stycznia 2013

czapki hełmy - cd.

powstały nieco inne fasony :D 
przyłbica z szerszymi paskami to moja inwencja własna, ale grzebienie na górze - według pomysłu Aleksandra i Jego Taty. w caaaaałym mieście nie mogłam dostać niekosmatej średnio szarej włóczki (gdyby był plan na moherowy hełm, to nie byłoby problemu z materiałami :P ) i zmuszona byłam zrobić czapkowe hełmy z jasnoszarego "kotka".

czapka dla Olka - z grzebieniem średnim (dłuższym niż w prototypie)




czapka dla Szanownego Pana Rodzica - na życzenie z długim grzebieniem



i dostałam nawet fotki czapek na miejscu docelowym :D

 

które Wam się bardziej widzą? prototyp czy wersje kolejne? :) ja jestem bardziej zadowolona z modeli udoskonalonych ;)