czwartek, 14 lutego 2013

na bogato

po wielu perturbacjach przy tworzeniu wzoru z głowy (czyli z niczego :P ), po wielu modyfikacjach kolorystyki, po zrobieniu jednego kolczyka, a później drugiego zupełnie nie do pary, dopadł mnie okrutny Pan Leń, który nie pozwalał kolczykom dorobić pary, jak już pozwolił, to zdjęć mu się nie chciało robić... ale wreszcie, po wielu ekscesach - są!

kolczyki na bogato - w barokowym klimacie

baroque wiosenny zmierzch - z połyskującymi złotawo kryształkami fp 4mm w kolorze twilight-jet, toho metallic amethyst gun metal w rozmiarze 11/0 i 15/0, grass green 15/0, preciosa 2,3mm w kolorze ciemnej zieleni i z 3mm oksydowanymi kuleczkami





oraz druga wersja kolorystyczna - baroque gold iris - prawdziwie królewska - z fp 4mm vitex-crystal, toho 15/0 w kolorach metallic iris purple i opaque frosted jet, preciosa złota 2,1mm w wersji metalicznej oraz silver lined, w towarzystwie 3mm metalowych kuleczek w kolorze złotym





wielkość plecionych elementów to 18x22mm, całkowita długość kolczyków - 4,5cm.
całkiem jestem zadowolona z tego, co wyszło "z niczego" ;) kolczyki nawet przypominają to, co miałam zamiar zrobić :D



33 komentarze:

  1. Po prostu piekne,a ile pracy-jak sobie to wyobrażę-Gratuluje-Pozdrawiam cieplutko

    OdpowiedzUsuń
  2. drugi wariant kolorystyczny jakoś bardziej mi się podoba ;) może dlatego że cieplejszy i przypomina trochę bursztyn

    OdpowiedzUsuń
  3. Ileż to razy zabierałam się do podobnego wzoru, i za "chiny" mi to nie wychodzi. Jednak brak mi chyba wyobraźni przestrzennej i cierpliwości. Gratuluję pięknych wyrobów!

    OdpowiedzUsuń
  4. Wygląda świetnie! Jakby zamierzony efekt :)

    OdpowiedzUsuń
  5. Faktycznie barok, ale w biżuterii to dopuszczalne ;)

    OdpowiedzUsuń
  6. To wzór który mam w planach :) Cudne, eleganckie i... w ogóle

    OdpowiedzUsuń
  7. ale cudne! bardzo mi się podobają! gratuluje, ze Ty sama potrafisz dojść do takich rzeczy:)

    OdpowiedzUsuń
  8. Są niesamowite, kunsztowne, eleganckie, idealnie dopracowane :) Podziwiam Twoją wytrwałość przy ich tworzeniu! Pozdrawiam, S.

    OdpowiedzUsuń
  9. Druga para jest rewelacyjna! :D

    OdpowiedzUsuń
  10. Koraliki to Twoje królestwo :) Ja się u siebie popisałam brakiem wiedzy, jako laik myślałam, że wszystko co jest z koralików robione szydełkiem i przypomina sznur jest tym tureckim :D wybacz, znasz się na tym, możesz mi rozjaśnić w takim razie - to w linku poniżej to już jest sznur turecki?
    http://blog.pasart.pl/2012/06/27/kurs-sznury-tureckie/
    I dzięki wielkie za Twój link ;)

    OdpowiedzUsuń
  11. jak z głowy ten wzór wymyśliłaś, to zaskakujesz mnie coraz bardziej z każdym postem :> kolczyki są fantastyczne!

    OdpowiedzUsuń
  12. Takie spontaniczne pomysły przynoszą najfajniejsze efekty. Rewelacyjnie to wymyśliłaś "z niczego" ;)))

    OdpowiedzUsuń
  13. Rzeczywiście królewskie!!!cudne!

    OdpowiedzUsuń
  14. dosłownie na bogato, jestem zauroczona tymi kolczykami :)
    pozdrawiam Cię serdecznie
    Aga z otwartaszuflada.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  15. Świetne! Uwielbiam ten typ/technikę koralikowania:) I doskonale rozumiem temat dorabiania pary kolczykom ;)

    OdpowiedzUsuń
  16. Ale klasa -aż mi szkoda że nie mogę nosić :) ewa

    OdpowiedzUsuń
  17. Złote to mistrzostwo świata!

    OdpowiedzUsuń
  18. Piękne obie pary, ale złote robią wrażenie ! :)

    OdpowiedzUsuń
  19. z wielkim zawstydzeniem odpowiem.. tak to ja haftuję :)
    Gratuluję pięknego wyniku, mam nadzieję, że mój będzie chociaż w połowie podobny do Twojego :)

    a co do cierpliwości ja uwielbiam wszystkie prace ręczne w którym mogę sobie podziubdziać :P heh jak to śmiesznie brzmi :P

    ja za to jestem zafascynowana Twoją biżuterię już nie raz próbowałam robić, ale naprawdę ciężko mi to idzie. A powiedz mi robisz je na żyłce? Próbowałam kiedyś na druciku, ale to nie zdawało egzaminu bo w którymś momencie drucik nie wytrzymywał i łamał się.

    OdpowiedzUsuń
  20. Dobrze wiedzieć, dzięki za info :)
    A kupujesz je w zwykłych pasmanteriach czy zamawiasz gdzieś na internecie?

    OdpowiedzUsuń
  21. Wybieram się do pasmanterii na dniach to przy okazji na pewno zapytam :)

    OdpowiedzUsuń
  22. Nie wiem jak ja Ci się odwdzięczę za tyle cennych informacji. Tyle co ja zmarnowałam koralików przez to, że miałam za grubą igłę, a ile się przy tym naklęłam. Każdy koralik na wagę złota :P

    OdpowiedzUsuń
  23. Nie ma sprawy jutro w wolnej chwili na szybko wyrzeźbię jakiś pomniczek :P

    To w takim razie wiem do kogo się zgłaszać po porady. Mi jak do tej pory też jakoś się udawało do wszystkiego dochodzić samej, ale ta metoda to dla mnie czarna magia. Marzy mi się też nauczyć robić sznury koralikowo-szydełkowe :)

    Bardzo dobrze to o Tobie świadczy, że dzielisz się doświadczeniem. Już nie raz próbowałam podpytać jakieś dziewczyny o coś, ale widziałam, że nie chętnie udzielają rady to dawałam im spokój.

    OdpowiedzUsuń
  24. No tak z jednej strony wcale Ci się nie dziwię tysiąc pięćset takich samych pytań to i Święty by się w końcu wkurzył :P
    Ja znalazłam też dużo przydatnych informacji na ukraińskich stronach, warto je przejrzeć :)
    co do sznurów też się naczytałam, naoglądałam kupiłam już nawet żyłkę, ale zamienię ją na tą nić którą radziłaś i zacznę działać :)

    OdpowiedzUsuń
  25. Jakie piękne, robią wrażenie.

    OdpowiedzUsuń
  26. te drugie są w moim guście - tzn kolorystyka, ale zielone też przyciągają oko :)

    OdpowiedzUsuń
  27. nie mogę się napatrzeć, co ejdno to piękniejsze

    OdpowiedzUsuń
  28. Oba kompleciki świetne ale bardziej z racji koloru przemawiają do mnie zielone :D

    OdpowiedzUsuń