Pokazywanie postów oznaczonych etykietą wyróżnienie. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą wyróżnienie. Pokaż wszystkie posty

poniedziałek, 18 sierpnia 2014

chwalipięctwo w ilości wręcz nieprzyzwoitej

dzisiaj nie pokażę żadnego nowego urobku (a sporo się urabia ;)), dzisiaj będę się dumnie chwalić nagrodami, jakie na mnie spłynęły w ostatnim czasie, bo parę ich było :)

nagroda najnowsza, na którą ciągle jeszcze nie mogę się napatrzeć, to 1kg koralików od Preciosy oraz różne gadżety, które otrzymałam w lipcowej odsłonie konkursu "My Czech Beads", za naszyjnik owocowa mgiełka. w paczce, na której widnieje waga 1,691kg, znalazło się


- dziewięć 50-gramowych paczek koralików rocailles w różnych kolorach, rozmiarach i efektach


- trzy paczki twinsów


- solo, bugle i farfalle


- 250-gramowa paka z miksem w odcieniach czerwieni, są tam kulki, kwiatki, kwadraty, kryształki, listki, malinki, oliwki, pastylki, serduszka... i nie tylko!


- koraliki Pip, jeszcze niedostępne w Polsce


- gadżety w postaci przyborów piśmienniczych (długopis z pływającymi koralikami jest po prostu boski! :D), smyczy, przypinki, no i pendriva-breloka


- kołozeszyt A5


- makramowa bransoletka, lupka, wzornik rozmiarów i woreczki


- zawieszka w postaci takiego kłębuszka


- i kilka instrukcji w okładce


a wszystko razem prezentuje się tak (przyznacie, że robi wrażenie ;))
 


do tej pory jeszcze nie rozmieściłam koralików i gadżetów w miejscach docelowych, tylko od czasu do czasu na nie zerkam :)
jeśli i Wy chcecie mieć możliwość zdobycia takiej paczki, wystarczy kliknąć TU, wykonać pracę z koralików Preciosa na jeden z zadanych tematów i... liczyć na łut szczęścia ;)
w tym miejscu chciałam podziękować Agacie, która jakiś czas temu zgarnęła swój kilogram koralików Preciosa i dobrodusznie podzieliła się sposobem, na ich zdobycie. gdzieś w mojej świadomości błąkała się informacja o takim konkursie, ale gdyby Agata nie umieściła u siebie wszelkich niezbędnych informacji na ten temat, to przegapiłabym swoją szansę na wygraną :))

kolejne podziękowania należą się także Wam :) mój paź królowej, wykonany na konkurs Royal Stone, zdobył bowiem nagrodę publiczności! bardzo dziękuję za każdy głos!


trafiło też do mnie wyróżnienie z rąk jury :)


za otrzymany bon - oprócz oczywiście koralików, z których coś już niemal się zrobiło - wybrałam sobie kilka śliczności


te łezki szczególnie mnie urzekły


całkiem niespodziewanie w paczce znalazłam też royalową torbę z napisem "król Karol kupił królowej, a ja sama sobie robię", woreczek i opalizujące kuleczki



no i ostatnie, czym chciałam się pochwalić, to publikacja moich prac w pierwszym numerze czasopisma "Stylowe dodatki hand-made", do nabycia w empikach i salonikach prasowych :)




takie docenienie moich prac jest niesamowicie motywujące, aż chce się koralikować! :)

sobota, 5 kwietnia 2014

wchodzę dziś na bloga...

...i zastaję taki widok :D


dziękuję Wam wszystkim, że tak licznie tu zaglądacie i zostajecie na dłużej, że komentujecie, dopingujecie i aktywnie uczestniczycie w istnieniu tego mojego twórczego kącika w czeluściach internetu. Wasza obecność jest dla mnie największą nagrodą, bez Was ten blog nie miałby sensu :) postaram się nadal jak najlepiej robić to, co kocham, by Was nie ubywało, a wręcz przeciwnie - bym już za jakiś czas mogła oniemieć z wrażenia, widząc magiczną liczbę 1000 Obserwatorów ;)

DZIĘKUJĘ!

poniedziałek, 31 marca 2014

długi, czarny, kręty...

...jak wąż boa, oczywiście ;) jednak mimo niezbyt dokładnego cytatu Wieszcza, tematem dzisiejszego posta nie będzie bynajmniej róg Wojskiego, ani żaden inny ;) dziś część druga zamówienia, w którym główną rolę gra czerń (część I klik). tym razem miałam zrobić lariat, ale taki, by dało go się nosić także, jako zwykły naszyjnik. postawiłam więc na "lariat kreatywny" ;) w którym ozdobne końcówki mocowane są za pomocą karabińczyków, po ich odpięciu zwiększa się ilość możliwych kombinacji, co do noszenia sznura.
sznur powstał z czarnych koralików preciosa 2,3mm na 5 koralików w rzędzie, jego długość to 120cm, końce w formie gronek z najróżniejszych koralików dodają mu 10cm.










a w ostatnim czasie zostałam dwukrotnie oznaczona wyróżnieniem Liebster Blog Award, za które bardzo dziękuję :)



zgodnie z zasadami powinnam wyróżnić kolejne 11 osób, zadając im 11 pytań, ale zwalniam się z tego obowiązku, ponieważ już kilkukrotnie to wyróżnienie otrzymywałam. z przyjemnością jednak odpowiem na pytania dziewczyn, bo wiem, jakie wymyślanie pytań potrafi być trudne :D

pierwsze wyróżnienie przywędrowało do mnie od Kasi
1. Herbata czy kawa? 
zdecydowanie herbata, kawa absolutnie mi nie smakuje i nie dodaje energii ;)
2. Góry czy morze?
od zawsze marzę o wyjeździe w góry, a mieszkam 110km od morza
3. Pies czy kot?
mieszkam z wielkim, czarnym kociskiem i jestem typową kociarą, która musi zagadać do każdego nieznajomego napotkanego kota :D niektóre nawet do mnie podchodzą i dają się głaskać :D ale kocham wszystkie zwierzęta (miałam też np. szczurki, które według mnie są jednymi z najpocieszniejszych stworzeń)
4. Czy lubisz czytać?
uwielbiam!
5. Ulubiona książka do której lubisz wracać ? 
w tej chwili jestem w połowie "Jeżycjady" Małgorzaty Musierowicz, do której powróciłam po jakichś... 15 latach :) polecam, cudowne, pełne ciepła książki (teoretycznie dla młodzieży ;)), zawsze chciałam być jedną z Borejkówien lub chociaż wypić z nimi herbatę i posiedzieć przy ich kuchennym stole :D
6. Czy lubisz gotować? 
umiem, ale nie lubię
7. Czy preferujesz polskich producentów? 
jeśli produkt spełnia moje oczekiwania, to nie ma dla mnie znaczenia, kto jest producentem
8. Czy lubisz chodzić do ciucholandów? 
nie lubię kupować ubrań, w ogóle się nie odnajduję w typowych sklepach odzieżowych, a co tu mówić o ciucholandach, w których panuje jeszcze większy chaos :D
9. Wolisz relaks bierny czy czynny?
jedno na zmianę z drugim
10. Czy lubisz kuchnie polską?
owszem, choć chętnie poznaję nowe smaki
11. Złoto czy srebro? 
zdecydowanie srebro

drugim wyróżnieniem obdarowała mnie Bunia
1. Jakie jest Twoje motto życiowe?
mam jedno ulubione zdanie, ale zawiera niecenzuralne słowo, więc może lepiej zachowam je dla siebie ;)
2. Gdy masz zły dzień to co poprawia Ci humor? (poza koralikami)
muzyka! dużo szybkich gitar i mocnych bębnów lub dla odmiany - okłady z mruczącego kota
3. Czym jest dla Ciebie szczęście?
milionem drobiazgów, które wywołują uśmiech
4. Gdzie znajdujesz inspirację do swej twórczości?
chyba głównie w mojej własnej głowie ;)
5. Wymarzony urlop?
góry, blisko czeskiej granicy, by móc przy okazji odwiedzić Pragę ♥
6. Jeśli mogłabyś spełnić swoje jedno życzenie to czego byś sobie życzyła?
zachowam to dla siebie, bo jeszcze się nie spełni ;)
7. Od czego zaczęła się Twoja przygoda z tworzeniem?
zaczęła się od bycia córką swojej Mamy i wnuczką swojej Babci ;) moja Mama odkąd pamiętam dzierga na drutach, jak byłam dzieckiem, to również haftowała, będąc ze mną w ciąży zrobiła przepiękny obrus z haftem richelieu w rogach, więc zamiłowanie do tworzenia mam we krwi :) a pierwsza bardziej sensowna rzecz, jaką zrobiłam w swojej "karierze", to okrągła serwetka szydełkowa z kilkoma rzędami wachlarzyków, wykonana pod okiem Babci - miałam wtedy 6 lat :D
8. Największy życiowy sukces jaki był lub do jakiego zmierzasz?
chciałabym kiedyś dojść do takiego momentu, by nie mieć wrażenia, że mogłam coś zrobić lepiej ;)
9. Twoja największa wada?
tu chyba trzeba zapytać kogoś, kto mnie dobrze zna ;)
10. Jakie nowe techniki tworzenia chcesz jeszcze wypróbować?
póki co doskonale się czuję w beadingu i daje mi on największą satysfakcję, nie nęci mnie nic innego

poniedziałek, 6 stycznia 2014

post zawiera lokowanie produktów i chwalipięctwo

dzisiaj nie zobaczycie nic, co by wyszło spod moich rąk. dziś będę się chwalić pięknymi rzeczami, jakie przy różnych okazjach znalazły się w moim posiadaniu, a stworzone zostały przez szalenie zdolne dziewczyny :)

moimi najnowszymi łupami są dwa szyjogrzeje, do owijania się tak, jak lubię. ich autorką jest Kasia vel Kama, a wszystko to trafiło do mnie jako podziękowanie za narysowanie loga na potrzeby Kasinego sklepiku (logo narysowałam na szybko i odręcznie i takie się Kamie spodobało, ale w wolnej chwili i tak mam zamiar nad nim popracować). a co stało się moją własnością?
komin, do którego wzór i kolory wybrałam sama



oraz gruba, mięsista chusta w kolorze soczystej zieleni, która była dla mnie zupełną niespodzianką. o tym, że ją dostanę, dowiedziałam się dopiero, gdy była już gotowa :) 



oczywiście kontrola techniczna przyszła na sesję zdjęciową - chusta została zaakceptowana i uznana za zdatną do użytkowania ;)




robótkowe tempo Kamy jest prawdziwie oszałamiające - bowiem chusta powstała w jeden dzień! (ale to jest nic w porównaniu do szydełkowej sukienki ślubnej, którą Kasia zrobiła sobie w tydzień ;))


a drugą rzeczą, którą otrzymałam od równie utalentowanej osóbki, z równie zawrotnym tempem pracy, jest anioł decu, który przyleciał do mnie przy okazji pewnej transakcji z Jolą. Jola ostatnio trochę się obija :P i zdradza robótki na rzecz zamieniania się w mola książkowego, ale gdy wpadnie w trans, to szyje jedną poduszkę za drugą, a w tym samym czasie kończynami dolnymi szydełkuje dziesiątki aniołków ;)



mam nadzieję, że zachęciłam Was do odwiedzenia blogów dziewczyn, bo jest u Nich czym nacieszyć oko :)

a pochwalić jeszcze się troszkę chciałam tym, że jakiś czas temu (nooo... kilka konkretnych miesięcy już minęło od tego czasu :P) zostałam poproszona przez sklep znany chyba każdej beaderce, o zgodę na udostępnienie zdjęcia naszyjnika "płoną góry, płoną lasy", celem umieszczenia go w towarzystwie kilku innych pięknych prac, na zdjęciu w tle sklepowego fanpage



ale to nie koniec mojego chwalipięctwa ;) kolejnym moim małym sukcesem jest ten właśnie post. jego wyjątkowość polega na tym, że jest setnym, jaki ukazał się na blogu! :) jest to dla mnie powód do dumy, bo przynajmniej w koralikowaniu i blogowaniu pokonałam mój słomiany zapał :))

poniedziałek, 12 sierpnia 2013

patyczki i chwalipięctwo

powstały u mnie ostatnio smukłe i dłuuugie kolczyki w letnich kolorkach :) 
pierwsza para - jak kwitnące fiołki ;) wykonana z toho 15o w kolorach: sl purple, sl gray, sl cobalt, sl green emerald, sl frosed teal, opaque navy blue, inside-color crystal-purple lined i transparent capri blue



długość elementu plecionego to 7cm, a całkowita długość kolczyków to 9cm

druga para - ważkowa z higher-metallic dragonfly oczywiście



są nieco krótsze, mają odpowiednio 6 i 8cm
obie pary wyplecione ściegiem peyote

a teraz będę się chwalić :D
w ostatnim czasie spotkały mnie dwa wyróżnienia - pierwszym z nich było zajęcie przez moje arbuzowe trójkąty drugiego miejsca w wyzwaniu tematycznym "pory roku - lato" w Kreatywnym Kufrze. moja radość z zajętego miejsca jest tym większa, że prac zgłoszonych do wyzwania było aż 180!


natomiast drugie wyróżnienie spotkało mnie ze strony redakcji pierwszego w Polsce magazynu koralikowego "Beading Polska", przez którą poproszona zostałam o udostępnienie zdjęć dwóch moich prac - w drugim numerze gazety zobaczyć można moje indiańce z oczkiem oraz powyższe arbuzy :))

takie wydarzenia naprawdę cieszą i mobilizują do dalszej pracy, niemal tak samo mocno, jak Wasze komentarze ;)


poniedziałek, 19 listopada 2012

mam Was na oku i wyróżnienia

post będzie długi i niezbyt koralikowy, ale żeby nie było tak zupełnie bez koralików, to na początek pierścionek, który zażyczyła sobie moja koleżanka. miał być duży i z... okiem. początkowo miałam inny zamysł, jak zrealizować Jej wizję, ale ograniczyły mnie możliwości techniczne i wyszło coś takiego

mam nadzieję, że choć trochę oko przypomina ;)


ma średnicę 2,5cm i wysoki jest na 1,5cm


koraliki to głównie niebieskie/granatowe srebrzone oraz kryształowe transparentne (na zdjęciach miejscami wyglądają także na srebrzone, ale musicie wierzyć mi na słowo, że takie nie są)


koleżanka zadowolona, więc chyba mogę ten projekt zaliczyć do udanych


w ostatnim czasie zostałam trzykrotnie obdarowana wyróżnieniem


zasady wyróżnienia są następujące: 
„Nominacja do Liebster Award jest otrzymywana od innego blogera w ramach uznania za "dobrze wykonaną robotę" Jest przyznawana dla blogów o mniejszej liczbie obserwatorów więc daje możliwość ich rozpowszechnienia. Po odebraniu nagrody należy odpowiedzieć na 11 pytań otrzymanych od osoby, która Cię nominowała. Następnie Ty nominujesz 11 osób (informujesz ich o tym) oraz zadajesz im 11 pytań. Nie wolno nominować bloga, który Cię nominował." 

pierwsza nominacja była od origami-pasja i Jej pytania z moimi odpowiedziami:
1. Szkoła czy praca?
szkoła
2. Sok owocowy czy woda mineralna?
jedno i drugie, z lekkim skłanianiem się ku sokom
3. W wolnych chwilach najbardziej lubię.... ?
koralikować rzecz jasna! :D
4. Podarować prezent czy otrzymać prezent?
i jedno i drugie sprawia przyjemność :)
5. Moje ulubione święta to... ?
chyba jak większości ludzi - boże narodzenie
6. Muzyka czy film?
muzyka
7. Dyskoteka czy wieczór romantyczny ?
baaardzo NIEdyskotekowa jestem, więc wszystko, byle nie dyskoteka ;)
8. Ciastko czy czekolada?
naprawdę muszę wybrać tylko jedno...? to niech będzie czekolada
9. Jestem zadowolona z ... ?
tego, co udaje mi się stworzyć własnymi "ręcami" :)
10. Moja największa duma to ... ?
jak do tej pory - wszelkie egzaminy, które zawsze zdaję za pierwszym podejściem i bez zakuwania po nocach ;)
11. Jesień czy wiosna ?
wiosna - bo nie ma już mrozów, robi się zielono, wszystko kwitnie i ogólnie jest pięknie, jesień - bo nie ma już upałów i przestaje pylić wszystko, co mnie uczula

drugie wyróżnienie otrzymałam od haft-szydelko-druty
1. Miejsce do którego chciałabyś pojechać.
góry! to jakieś nieporozumienie, że mieszkam 110km od morza
2. Ulubiony kolor.
a tu Was zaskoczę - fioletowy :D
3. Serial czy film.
raczej film
4. Lody czy sorbet.
z pistacji raczej nie da rady zrobić sorbetu ;) lody
5. Ulubiony kwiat.
frezje, konwalie, fiołki, lilie... i jeszcze trochę
6. Koty czy psy.
kilka lat temu przytargałam do domu kociaka, który teraz jest wielgaśnym kociskiem, ale kocham wszystkie zwierzaki, a najbardziej szczurki :)
7. Spodnie czy sukienka.
nie mam ani jednej sukienki...
8. Szpilki czy baleriny.
biorąc pod uwagę, że mam 179cm wzrostu... :D i cenię sobie wygodę - baleriny, a jeszcze lepiej - trampki
9. Narty czy łyżwy.
kontakt i z jednym i z drugim niewątpliwie byłby dla mnie krokiem w stronę samobójstwa :D
10. Makowiec czy sernik.
jeśli spod rąk mojej Mamy, to jedno i drugie, z przewagą sernika
11. Barszcz czerwony czy biały.
rosół ;) nie lubię barszczu w żadnej postaci

a trzecie wyróżnienie przywędrowało do mnie od swiatkasiuleczki
1. Książka czy film? 
książka
2. Ognisko czy grill?
ognisko
 3. Horror czy komedia?
komedie rzadko mnie śmieszą, a horrory - owszem :D więc horror
 4. Piesek czy kotek?
j.w.
 5. Mleko czy kakao? 
jestem strasznym mlekopijem, lubię mleko w każdej postaci, pod warunkiem, że nie jest odtłuszczone
6. Czarny czy biały? 
czarny
7. Dom czy mieszkanie? 
całe życie pałętam się po mieszkaniach :)
8. Miasto czy wieś? 
na co dzień - miasto, raz na jakiś czas - wieś
9. Góry czy morze? 
poza sezonem, może być nawet morze ;) ale tak to góry
10. Pieczenie czy gotowanie? 
nie lubię sterczeć przy garach. piecze się na ogół rzadziej, więc pieczenie ;)
11. Owoce czy warzywa?
  jedno i drugie

i teraz zgodnie z zasadami powinnam chyba wybrać 33 osoby i wymyślić 33 pytania? o_O za dużo tego dobrego :D z wybraniem 11 osób mam już spore problemy, bo uwielbiam odwiedzać wszystkie obserwowane blogi, wszystkie mnie nieustannie inspirujecie i chciałoby się wyróżnić każdą z Was :) doszłam więc do wniosku, że wybiorę blogi na chybił-trafił i są to:


wiem, że to wyróżnienie krąży od jakiegoś czasu po blogach i jeśli któraś z Was została już nim obdarowana, to możecie czuć się zwolnione z nominowania kolejnych 11 osób, bo wiem, jakie to trudne ;)) ale miło mi będzie, jeśli odpowiecie na moje 11 pytań:

1. nie ruszam się z domu bez...?
2. zapachy mojego dzieciństwa...?
3. specjalność mojej kuchni...?
4. zaczynam dzień od...?
5. poczułam się dorosła, gdy...?
6. najdziwniejsza rzecz, która znalazła się w mojej torebce...?
7. piosenka, która zawsze poprawia mi humor...?
8. kosmetyk, bez którego nie mogę się obejść...?
9. wymarzony urlop...?
10. uśmiech na mojej twarzy wywołuje...?
11. mój najlepszy sposób na relaks...?