Pokazywanie postów oznaczonych etykietą beaded bezel. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą beaded bezel. Pokaż wszystkie posty

czwartek, 26 grudnia 2013

gwiaździsta noc

mam nadzieję, że w szale świątecznych przygotowań, nie tylko tych kulinarnych, ale też prezentowych, znalazłyście chwilę wolnego i wyplotłyście też coś dla siebie, by nie być jak ten szewc, co bez butów chodzi ;) ja o sobie nie zapomniałam i na wczorajszym rodzinnym spotkaniu błyskałam i migotałam moim najnowszym pierścionkiem
 

takiego jeszcze u mnie nikt nie widział ;)


centrum pierścionka stanowi 10-milimetrowa kuleczka nocy kairu, oplotłam ją 3-milimetrowymi kryształkami fp w kolorze silver oraz 15/o toho w kolorze metallic nebula z niewielkim dodatkiem pfg polaris (zdecydowanie wskakują na listę moich koralikowych ulubieńców)


pierścionek, jak na moje standardy, nie jest zbyt duży - średnica oczka wynosi 21mm


przypadł mi do gustu taki model pierścionka i z pewnością powstanie ich więcej :) 
ale póki co, zabrałam się za dorabianie mu kompletu, by w sylwestrową noc móc błyszczeć jeszcze bardziej ;)

a Wam jak mijają Święta? słodkie lenistwo, krzątanie się przy stole przyjmując gości czy, jak w moim przypadku, adhd rączek nie pozwala "odpocząć" od koralików nawet w świąteczne dni? ;)


sobota, 15 czerwca 2013

wymianka wakacyjna

jak już wspominałam jakiś czas temu - wzięłam udział w wymiance z dziewczynami z wątku dopingującego na wizażu. trafiła mi się fantastyczna Wylosowanka, która marzyła o biżuterii z koralików - lepiej być nie mogło :D 
motywem przewodnim wymianki miały być wakacje i wszystko, co z nimi związane. a cóż innego może kojarzyć się z wakacjami, jak nie słońce, plaża i zbieranie bursztynów? :) 
swoje skojarzenia skumulowałam w naszyjniku


  
z założenia miał być dwustronny - strona bez słoneczka miała być spękana, jednak na tym kaboszonie spękania wyszły mi najsłabiej :/ ale chyba trochę je jednak widać :)

(o tym, jak domowym sposobem wykonać efekt crackle pisałam TU)

nie byłam pewna, czy wisior przypadnie mojej Wylosowance do gustu, postawiłam więc też na coś w ulubionym zestawieniu kolorystycznym Marty

bransoletkę

kolczyki (komplet z identycznych kulek już kiedyś pokazywałam)

i rozgwiazdkową zawieszkę z perełką i muszelką 

w kopercie znalazło się też coś dla córeczki Marty - Paulinki, która kilka dni temu miała drugie urodzinki :)

co prawda Marta sama zaczyna przygodę z koralikami (i chyba troszkę to moja "wina" ;)), ale zupełnie Jej to nie przeszkadzało cieszyć się upominków ode mnie :D

ja natomiast otrzymałam idealnie równiutkie krzyżykowe obrazki oraz koralikowe przydaśki od Emilii




mam już co do nich pewne plany ;)

kolejna udana wymianka :))



środa, 10 października 2012

zielony NIE uspokaja!

...w każdym razie nie mnie ;) zrobienie tego wisiora kosztowało mnie sporo "nerw" - co sobie wymyśliłam, to nie chciało wyjść, jak już wyszło, to okazywało się, że nie wygląda tak, jak to sobie wyobrażałam i prułam, prułam, prułam... kiedy moja niezmierzona cierpliwość była już na wyczerpaniu i gdy połamałam większość igieł - odłożyłam zaczątki wisiora na bok. wróciłam do niego po paru tygodniach i zaczęłam... od sprucia go do zera :D i to był chyba mój najlepszy pomysł, bo z tego, co później powstało jestem całkiem zadowolona


element centralny to kaboszon z fimo made by Ewelina Tkaczyk :) pięknie połyskuje perłowymi drobinkami


koraliki czeskie + szklane perełki 6mm


dałam upust swojemu masochizmowi pracując z koralikami mniejszymi, niż tohowe 15 :D to te malutkie zielone koraliczki, które okalają perły. to najmniejsze koraliki, z jakimi do tej pory miałam do czynienia, nawet najcieńsze igły odmawiały współpracy


średnica wisiora wynosi 5,5cm




i jeszcze na koniec nieśmiało zapraszam na moje candy. wiem, że lista chętnych jest "troszkę"  długa, ale jeśli ktoś mimo to chciałby wziąć udział, to ma jeszcze tydzień, by stanąć w kolejce. zapraszam :)


niedziela, 29 kwietnia 2012

broszki iście królewskie

obie powstały dla Eweliny (tak, tak, współpraca po raz  kolejny :D i z pewnością nie ostatni)


granatowo-srebrna


kaboszon ponownie podrasowany przeze mnie. natomiast koraliki to: Jablonexowe srebrzone granatowe 2,1mm, kryształowe 2,7 i bladoniebieskie 2,7 które pojedynczo nie różnią się w zasadzie zbytnio od kryształowych, a największe granatowe pochodzą z woreczka, jaki Ewelina dorzuciła do paczuszki wymiankowej.


i jeszcze z flashem :)

a ponieważ broszka ta została skonfiskowana (ach te mamy... ;D ) Ewelina poprosiła o jak najbardziej podobną, ale czarno-białą. oto i ona


koraliki - Jablonex czarny 2,3 i 4,5mm oraz kryształowy srebrzony 2,1 i 2,7


zdjęcia niestety robione przy fatalnej pogodzie i nie widać jak pięknie mieni się kaboszon, musicie wierzyć mi na słowo :D


a do koperty dorzuciłam jeszcze takie czarne maluchy na sztyftach (zapamiętałam sobie, jak Ewelina wspominała o swoich ulubionych kolorach i że lubi małe kolczyki ;). mam nadzieję, że się spodobały i będą się dobrze nosić.


mają troszkę ponad 1cm średnicy i są wyplecione z koralików w rozmiarze 2,3mm


niedziela, 22 kwietnia 2012

wielki błękit

kilka dni (a właściwie wieczorów) temu, czekając aż wyschnie mi podklejenie w broszce, którą pokażę w następnym poście, pomyślałam, że umilę sobie czas kolejnym projektem. i tak sobie ten czas umilałam... do godziny 4 nad ranem :D bo przecież nie mogę pójść spokojnie spać, jak wisior zrobiony do połowy krzyczy, żebym go dokończyła. a że nawet dla mnie to dość późna pora - mimo, że jestem nocną Asią - skończyło się na tym, że przy chowaniu już wszystkich koralików, wsypałam sobie granatowe 2,1 do woreczka z granatowymi 2,7... bo przecież nie ma to jak bawić się w Kopciuszka i z powrotem wybierać koraliki :D

a oto efekty mojego nocnego plecenia - wielki błękit


kaboszon to ponownie modelinowe dzieło utalentowanych rączek Eweliny, a koraliki to Jablonex - wspomniane granatowe 2,7 i 2,1mm, niebieskie 2,3 występujące po sąsiedzku z perłowymi 2,3 oraz srebrne 2,1 i... 1,6mm! doszłam do wniosku, że praca z tymi maleństwami to chyba jakaś odmiana masochizmu, zwłaszcza między 3 a 4 w nocy ;)


średnica wisiora to 5,5cm


nie mogę się przekonać do zawieszania koralikowych wisiorów (zwłaszcza tak okazałych) na koralikowych sznurach szydełkowych. jedne i drugie są oczywiście piękne, ale gdy występują w duecie, to na moje oko jakoś tak za dużo tego dobrego na raz. stąd u mnie - wstążka satynowa i dwa pasemka organzy.


nieskromnie powiem, że jestem z niego bardzo zadowolona ;) i z pewnością powstaną inne w tym stylu.


i jeszcze tył. jak widać - same koraliki, bez filcu, bez podklejania, bez czekania aż klej wyschnie ;)

a ponieważ jest okrągły, to jego także zgłaszam na wyzwanie w Kreatywnym Kufrze