nie lubię zimy... nie lubię śniegu,
lodu i mrozów, zawsze z utęsknieniem wypatruję pierwszych oznak mojej
ukochanej wiosny. ale w okresie okołoświątecznym nawet ja uważam, że
śnieg jest wskazany. ponieważ w tym roku pogoda jest zdecydowanie
bardziej wielkanocna, niż bożonarodzeniowa - postanowiłam sama
pośnieżyć. koralikowo rzecz jasna :D
pierwszy
komplet śnieżynek trafi na choinkę Osoby bliskiej mojemu sercu ;) miały
być kolorowe, więc jest czerwień, bordo, zieleń, złoto... nie mogłam
się oprzeć, by nie zrobić też delikatnie fioletowych płatków śniegu
drugi
zestaw jest już w kolorach bardziej typowych dla śnieżynek - wyplecione
są z koralików przezroczystych, perłowo białych i niebieskich oraz
niebieskich ze srebrnymi środkami. były one gwiazdkowym upominkiem dla
wielkiej fanki niebieskości, która przy każdej okazji obdarowuje mnie
koralikami
a
z okazji, że lada moment będą Święta, chciałam Wam, moi Drodzy Zaglądacze, życzyć spokojnej, wypełnionej rodzinnym ciepłem atmosfery,
niech ten świąteczny czas będzie wyjątkowy, zdrowy i radosny dla Was i
Waszych Bliskich.
do
życzeń, tak samo, jak rok temu, dołączam kolędę w nieco żwawszym
wykonaniu ;) może komuś wpadnie w uszko coś z moich klimatów ;)