Pokazywanie postów oznaczonych etykietą turkusowy. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą turkusowy. Pokaż wszystkie posty

piątek, 25 grudnia 2015

pierwsza gwiazdka

przychodzę dziś z gwiazdą polaris, wykonaną według tutorialu Justyny. gwiazda ta to jedyna ozdoba choinkowa, jaką udało mi się wykonać w tym roku (co i tak jest lepszym wynikiem, niż rok ubiegły ;) ). z pewnych względów ma dla mnie również znaczenie symboliczne i zajęła honorowe miejsce na mojej choince.
do wyplecenia gwiazdy wykorzystałam koraliki preciosa 14/o w odcieniu jasnego fioletu i 15/o w odcieniu ciemniejszym oraz toho 11/o permanent finish galvanized teal i 8/o silver-lined milky teal. centrum gwiazdy stanowi 18-milimetrowy kryształ rivoli z efektem AB, który nie był najbardziej udanym zakupem i z pewnością nie umieściłabym go w żadnym biżutku, ale w tej formie raczej nikt nie zwróci uwagi na pewne jego niedoskonałości :) rozpiętość ramion gwiazdki wynosi ok. 8cm








a korzystając z okazji, że jest akurat sam środek Świąt, chciałam wszystkim Wam życzyć, by minęły w spokojnej, pełnej rodzinnego ciepła atmosferze, doprawionej szczyptą magii :) wesołych!



środa, 16 kwietnia 2014

uwięzione perły

w ramach przerabiania moich perełkowych zapasów i urozmaicenia w dzierganiu sznurów - powstały dzisiejsze kolczyki. jeden ze wzorów na oplecenie kulki od Alex Argai chodził za mną od bardzo, bardzo dawna i w końcu postanowiłam go urzeczywistnić. moja wersja jest nieco inna od oryginału, wprowadziłam troszkę swoich modyfikacji. 
do wykonania kolczyków użyłam 16-milimetrowych szklanych pereł w chłodnym odcieniu fioletu. uwięziłam je w koralikach toho - 15/o i 11/o silver lined frosted teal, 15/o nickel i opaque lustered turquoise oraz 11/o silver lined milky lavender. całość zawieszona na angielskich biglach ze stali chirurgicznej ma ok. 4cm długości





to nieostatnie perły w najbliższym czasie ;) bo mimo, że staram się uszczuplić zbiory, to rozrastają się w jakiś magiczny sposób :D


czwartek, 17 października 2013

winter is coming

niemal rok temu publikowałam posta o tym samym tytule, jego tematem były oczywiście zamotki. a że zima ponownie nadciaga, a za oknem od kilku dni jakoś szaro i ponuro, postanowiłam odkurzyć młynek dziewiarski - moje odkrycie zeszłorocznego sezonu jesień-zima, które z szybkością błyskawicy rozeszło się po innych rękodzielniczych blogach ;) i ukręciłam dwa nowe zamotki, w energetycznych i intensywnych kolorach.

pierwszy z zamotków powstał tradycyjnie z włóczek akrylowych w kolorach... wielu ;) jest tu dużo żółtego, jest róż, zieleń, fiolet, turkus, granat, czerwień, amarant i pomarańcz - mieszanka wybuchowa!





natomiast drugi powstał z melanżowej włóczki z przewagą nieco neonowego turkusu, muśniętego granatem, zielenią i gdzieniegdzie kolorem żółtym





obydwa zamotki mają formę, która u mnie jest standardem - dziesięć 3-metrowych sznurków złączonych w tajemniczy sposób ;) dodatkowo - paseczek zapinany na zatrzask, umożliwiający noszenie zamotków na różne sposoby i w znacznym stopniu ograniczający zaplątanie się w sznurki w najmniej odpowiednim momencie ;)

sznurkowych zamotków z pewnością pojawi się więcej, przy takiej aurze ręce same wyciągają się do miękkich włóczek :)


środa, 17 lipca 2013

świderki plażowe

tak, świderków nadal nie mam dość :) tym razem plażowa wersja kolorystyczna - piasek, kamyczki i lazurowa woda... :)


inna perspektywa


użyte koraliki to toho 15o w kolorach inside-color aqua lt jonguil lined oraz opaque-lustered lt beige, preciosa 2,3mm imitująca brązowe, marmurkowe kamyczki oraz jakieś bezimienne morskie koraliki w rozmiarze 8o


wielkość świderków taka sama, jak u ich starszych tropikalnych braci, czyli 17x33mm, całkowita długość wraz z biglami wynosi 47mm


obawiam się, że to nie są ostatnie zakręcone kolczyki w moim wykonaniu... ;)


wtorek, 2 lipca 2013

świderki tropikalne

motyw świderków szalenie przypadł mi do gustu, tworzą się więc kolejne wersje kolorystyczne :) poniższe powstały dzięki pomocy mojej imienniczki - Asi, która, przy okazji wspólnych zakupów przydaśkowych, wspaniałomyślnie podzieliła się ze mną swoim zbiorem koralików w rozmiarze 8o :) tych wielkoludów u mnie straszny niedostatek, jakoś nigdy nie odczuwałam potrzeby ich zakupu, zawsze w koszyku lądowały te najdrobniejsze koraliki, aż tu nagle porwały mnie świderki, które jednak wymagają udziału koralikowych gigantów ;) 
kolejna odsłona tego wzoru, czyli świderki tropikalne


powstały z koralików preciosa 2,1 granatowych, toho 15o tr. rainbow teal, sl green emerald oraz 8o sl frosted lime green


intensywne kolory w takim zestawieniu zdecydowanie kojarzą mi się z ciepłymi krajami :)


wielkość elementu plecionego wynosi ok. 17x33mm, a całkowita długość kolczyków to 47mm


pozdrawiam wakacyjnie i... tropikalnie ;) może uda się zaczarować lato, by nie okazało się jesienią, jak tegoroczna wiosna :D


piątek, 31 maja 2013

pierścionkownia

pamiętacie jak bardzo lubię robić pierścionki? a przypominacie sobie, kiedy pokazywałam ostatni? no właśnie, ja też nie ;) przyszła więc konieczność naprawy tego "niedopaczenia" i w ciągu ostatnich kilku wieczorów powstały trzy sztuki pierścionków.

pierwszy, największy - o średnicy 23mm i wysokości 11mm, wypleciony został z 15o bronze oraz matte starlight, którymi tak szczodrze zostałam obdarowana przez Anię. z motywem rozety, jakiej jeszcze u mnie nie było :)






z myślą o tejże Ani powstał drugi pierścionek z moim ulubionym rozetkowym motywem, w kolorach, które Anka bardzo lubi. wielkość oczka 20x10mm, a użyte koraliki to sl dark peridot, opaque turqoise oraz inside color aqua lt jonquil lined (kto wymyśla te nazwy? ;( )





jako ostatni wyplotłam pierścionek z gold lustred african sunset, wielkość oczka taka sama, jak w pierścionku powyższym.





a dawno, dawno temu (ze 3 miesiące będzie), powstał pierścionek na zamówienie Eweliny. spory, jego oczko ma blisko 3cm średnicy. wypleciony z koralików preciosa w rozmiarze 2,3mm. logo, które na nim jest chyba rozpoznacie ;)



mam nadzieję, że dzielnie przebrnęłyście przez tę ilość zdjęć ;) 
pozdrawiam serdecznie