nareszcie przyszła i - przynajmniej mnie - przywitała deszczem. cieszę się bardzo z tego powodu, bo wreszcie mam pół roku odpoczynku od swoich alergii na pyłki wszelakie ;) żeby nie było, że lubię tylko deszczową, szarą i ponurą jesień! tę złotą także uwielbiam, kiedy cieszy nas promieniami słońca i prawdziwą feerią barw. ich namiastka - w kolczykach :)
wyplecione z czeskich koralików 2,3mm w trzech kolorach
żółte/złote koraliki mają kwadratowe dziurki, dzięki czemu fantastycznie załamują światło, mienią się i migoczą. mam nadzieję, że chociaż trochę udało mi się pokazać ten efekt na zdjęciach
kolczyki wyszły dość spore - w najszerszym miejscu mają 2,7cm, a ich długość to 7cm + bigiel, ale mimo to są całkiem lekkie, dzięki wykonaniu ich ażurowym ściegiem cubic raw
słonecznej jesieni Wam życzę ;)