czwartek, 16 października 2014

winter is coming

jak co roku o tej porze ;) przyszedł czas na post o takim tytule, którego bohaterami będą... zamotki! :D trochę sznurków nakręciłam, więc z pewnością nie będą to pierwsze i ostatnie w tym sezonie ;)

a gdyby ktoś chciał przygarnąć jeden z poniższych lub marzy mu się jakiś zupełnie inny - nic prostszego, wystarczy wziąć udział w moim candy >>> KLIK dla niewtajemniczonych, którzy przegapili urodzinowy post, dodam, że do wyboru jest też coś zupełnie innego ;)

pierwszy we fioletach, różach, amarantach, czerwieniach. w tym roku wymyśliłam, że pasek ujarzmiający zapinany będzie na szydełkową kuleczkę. kuleczki pierwotnie miały być megakolorowymi koralami, ale... znudziło mi się ich robienie po wykonaniu 10 sztuk ;)



drugi, iście ognisty, ze sznurków żółtych, pomarańczowych i czerwonych



oraz trzeci, jesienny - brąz, beż, bordo i jeden sznurek melanżowy, łączący pozostałe kolory :) tym razem pasek zapinany na brązowy guzik z kwiatkiem



i tym zamotkiem postanowiłam po raz drugi wziąć udział w cyklicznych kolorkach u Danutki [klik]


jak zapewne łatwo się domyślić - kolorem na październik był brąz&beż oraz wszelkie ich odcienie. a moje upodobania co do tego koloru... cóż, nie jestem fanką brązu i w swoim otoczeniu toleruję go wyłącznie pod postacią czekolady ;) jedynym kolorem, który lubię jeszcze mniej jest... beż :D w moim otoczeniu i w szafie nie ma absolutnie nic beżowego, przy moim chłodnym typie urody ubrana w jakikolwiek odcień tego koloru wyglądam, jak topielica ;D w moim odczuciu beż jest nijaki, a ja bardzo nijakości nie lubię :) cóż, w tym miesiącu cykliczny kolorek zupełnie nie trafił w mój gust, ale wiem, że miłośniczek takich stonowanych barw jest sporo i mam nadzieję, że zamotek trafi do którejś z nich ;)

53 komentarze:

  1. Ale super te zamotki, zwłaszcza pierwsze dwa :) i ten pomysł z zapięciem na kuleczkę świetny :) Jeśli chodzi o brązy i beże, to mam podobnie, czyli nie przepadam, ale mimo wszystko ostatni zamotek też bardzo elegancko skomponowany i na pewno zaraz znajdzie całe rzesze zwolenniczek :)

    OdpowiedzUsuń
  2. Asiu ja uwielbiam wszystkie twoje zamotki :) i gorącym uczuciem pałam do brązu i beżu :)

    OdpowiedzUsuń
  3. Zamotki sa super i ten ostatni ma najfajniejszy zestaw kolorów, w moim typie :)

    OdpowiedzUsuń
  4. Ognisty - to jest coś! Zaczynam się nad nim zastanawiać w kontekście candy.

    OdpowiedzUsuń
  5. Przyjemne dla oka połączenia kolorów i bardzo mi się podoba, jak je zaplotłaś i spięłaś. :)

    OdpowiedzUsuń
  6. No pieknie to zamotałaś. A te stonowane brązy mnie sie podobają. Lubie brązy więc jak najbardziej w moich klimatach.\
    Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  7. Bardzo ładne te zamotki i mimo że za brązami nie przepadam to ten brązowy bardzo mi się podoba. Nie jest mdły - te odcienie ciekawie się dopełniają.

    OdpowiedzUsuń
  8. Piękne są wszystkie twoje zamotki, najbardziej podobają mi jednak się dwa ostatnie. :)
    Cały czas nie mogę wyjść z podziwu jak one ci się równo i gładziutko układają :) Moje tak nie chcą :-(

    OdpowiedzUsuń
  9. Super są twoje zamotki brązowy dla mnie najładniejszy :) Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  10. świetne są wszystkie, ale najspokojniejsze czyli brązy najbardziej mi się podobają:)

    OdpowiedzUsuń
  11. Bardzo fajne te zamotki. Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  12. Piekne zamotki, nie wiem, który ładniejszy. mam nadzieję, ze zima nadejdzie, bo szkoda, by się nie objawiły światu w pełnej krasie.

    OdpowiedzUsuń
  13. Fajne zamotki, super sprawa. Nawet nie wiedziałam że takowe cuda istnieją. Ja osobiście też skłaniam się ku brązom. Ale i tak wszystkie bardzo fajne.

    OdpowiedzUsuń
  14. Jakby nie patrzeć sezon zamotkowy się rozpoczął :-). U mnie już leży taki jeden w ... brązach i czeka na wykończenie. Śmieję się, że obie się zamotałyśmy :-)
    Mnie się najbardziej podoba ten drugi - chyba mam fazę na ogniste kolory, ale ostatni też niczego sobie. Brązy lubię, ale właśnie w dodatkach, a najbardziej we wnętrzu - szczególnie w drewnianych meblach.

    OdpowiedzUsuń
  15. Zamotałaś się, oj zamotałaś, ten w brązowych barwach na bransoletkę, opaskę do włosów by pasował. Prosty, niebanalny, oryginalny pomysł.

    OdpowiedzUsuń
  16. Wszystkie ładne ale najładniejszy ten najbardziej zamotany i brązowy:)

    OdpowiedzUsuń
  17. no no aleś naplotła, bardzo fajne, chętnie zobaczyłabym jak to wygląda w użyciu?

    OdpowiedzUsuń
  18. Śliczne zamotki!! Rewelacja! Brązowy jest piękny, ale 10/10 dostaje jednak pierwsze zestawienie kolorystyczne ;) Pozdrawiam!

    OdpowiedzUsuń
  19. We wszystkich kolorach prezentują się zacnie :)
    Wspaniałości :)
    Pozdrowioneczka :)***

    OdpowiedzUsuń
  20. Świetne! Mi się najbardziej podoba ten ostatni :D Super kolorki. :)

    OdpowiedzUsuń
  21. Śliczne zamotki :) chyba brązowy najbardziej mi się podoba, chociaż trudno przejść obojętnie obok ognistego :)

    OdpowiedzUsuń
  22. Te zamotki są piękne,szczególnie te brązowy,dlatego jak przeczytałam o candy,to nie popuszczę i lecę się zapisać

    OdpowiedzUsuń
  23. każdy ma swój urok, ale brązom bliżej do pory roku, więc na pewno będzie miał wzięcie :-)

    OdpowiedzUsuń
  24. Wszystkie 3 są śliczne ,zamotane na maksiora,ale mnie interesują w tym miesiącu brązy i się nie zawiodłam bo z tej trójcy one mi się najbardziej podobają .
    Pozdrawiam i zapraszam na kolejny kolorek już 1 listopada.

    OdpowiedzUsuń
  25. Prześliczne zamotki :)
    I br azowy najbardzij mi się podoba :)
    Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  26. Mogę zapytac jeśli to nie tajemnica czy wykonujesz je na drutach czy na szydełku i jakim ściegiem?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. odpowiedź na swoje pytanie znajdziesz w tym poście http://silveraguti-blink.blogspot.com/2012/11/jeszcze-wiecej-zamotkow.html :) drutami się nie posługuję, sznurki szydełkiem robiło mi się strasznie, później przerzuciłam się na laleczkę dziewiarską, ale młynek bije na głowę wszystkie pozostałe sposoby :)

      Usuń
  27. Wyglądają świetnie! Te kolorowe są bardzo radosne ale brązowy też mi się podoba - stonowany i bardzo jesienny. Cieplutko pozdrawiam.

    OdpowiedzUsuń
  28. Mój typ 1 i 2 ...lubię kolorami krzyczeć :) być widoczna ...niech inni się oglądają!!!!!!!! Super ....jednym słowem ukradnę Ci :) a może się uda w Candy.....jeśli jeszcze jest:)

    OdpowiedzUsuń
  29. wszystkie trzy zamotki są fajne - i wszystkie jak dla mnie jesienne :)

    OdpowiedzUsuń
  30. Niesamowicie zaplątane cudne zamotki :) Wszystkie - bez wyjątków :)

    OdpowiedzUsuń
  31. cudne są te zamotki wyobrażam sobie ile metrów sznurka musiałaś nakręcić

    OdpowiedzUsuń
  32. Śliczne! Też muszę wrócić do swoich zamotków.
    Pozdrawiam:)

    OdpowiedzUsuń
  33. Super! Pomysłowo i oryginalnie :) A do tego kolorystyka świetna, każdy znajdzie coś dla siebie :)

    OdpowiedzUsuń
  34. Te zamotki podbijają moje serce :) Piękne i kolorowe, jeden by mógł być w mojej szafie...
    Pozdrawiam serdecznie :-)

    OdpowiedzUsuń
  35. Ten ognisty najbardziej przypadł mi do gustu, ale wszystkie wyglądają super:)

    OdpowiedzUsuń
  36. bardzo fajne, piękne połączenia kolorów i wykonanie :) pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  37. Kolorki świetne. Zamotki zamotały moje serce :)

    OdpowiedzUsuń
  38. Wszystkie piękne, ja jednak wybrałabym ognisty....... od razu cieplej:) pozdrawiam serdecznie:)

    OdpowiedzUsuń
  39. Świetne, mnie najbardziej odpowiada kolorystycznie właśnie ten brązowy:)

    OdpowiedzUsuń
  40. Twoje zamotki są prześliczne. Super wyglądają te zapięcia;)

    OdpowiedzUsuń
  41. oj coraz bardziej przekonuję się do tych zamotek:) i to za twoją sprawką:) są śliczne - wszystkie:)
    Pozdrawiam:)

    OdpowiedzUsuń
  42. Wszystkie bardzo ładne:) Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  43. Boziu ile to nadziergać się trzeba,ale efekt wart tej pracy.
    Bardzo mi się podoba ta zamotana wersja zamotki;)

    OdpowiedzUsuń
  44. zamotki fantastyczne szczególnie brązowa

    OdpowiedzUsuń