czwartek, 14 lutego 2013

na bogato

po wielu perturbacjach przy tworzeniu wzoru z głowy (czyli z niczego :P ), po wielu modyfikacjach kolorystyki, po zrobieniu jednego kolczyka, a później drugiego zupełnie nie do pary, dopadł mnie okrutny Pan Leń, który nie pozwalał kolczykom dorobić pary, jak już pozwolił, to zdjęć mu się nie chciało robić... ale wreszcie, po wielu ekscesach - są!

kolczyki na bogato - w barokowym klimacie

baroque wiosenny zmierzch - z połyskującymi złotawo kryształkami fp 4mm w kolorze twilight-jet, toho metallic amethyst gun metal w rozmiarze 11/0 i 15/0, grass green 15/0, preciosa 2,3mm w kolorze ciemnej zieleni i z 3mm oksydowanymi kuleczkami





oraz druga wersja kolorystyczna - baroque gold iris - prawdziwie królewska - z fp 4mm vitex-crystal, toho 15/0 w kolorach metallic iris purple i opaque frosted jet, preciosa złota 2,1mm w wersji metalicznej oraz silver lined, w towarzystwie 3mm metalowych kuleczek w kolorze złotym





wielkość plecionych elementów to 18x22mm, całkowita długość kolczyków - 4,5cm.
całkiem jestem zadowolona z tego, co wyszło "z niczego" ;) kolczyki nawet przypominają to, co miałam zamiar zrobić :D



niedziela, 3 lutego 2013

candy na zimy pożegnanie

wiem, wiem, luty ledwo co się zaczął, a mi już spieszy się do wiosny ;) temperatury ostatnio co prawda bardziej przyjazne, ale dopóki nie jest zielono, dopóki dni nie są długie, to dla mnie jest środek zimy :P może im szybciej zacznę ją żegnać, tym szybciej sobie pójdzie? ;) i z tej okazji mam dla Was dawno temu obiecane zimowe candy w iście mroźnym klimacie :)

ogłaszam, co następuje:
~ zapisy trwają od 3.02 do 20.03
~ ogłoszenie wyników (tak, tak, dobrze się domyślacie) w ostatni dzień kalendarzowej zimy i pierwszy dzień kalendarzowej wiosny - 21.03
~ aby wziąć udział, należy zamieścić stosowny komentarz pod postem, umieścić na swoim blogu podlinkowany poniższy banerek i cierpliwie czekać na losowanie ;)
(w przypadku braku bloga informację o candy udostępniamy publicznie na swojej tablicy na fb i podajemy jakieś namiary w komentarzu)
~ miło mi też będzie, jeśli będziecie mnie obserwować, choć to nie jest konieczny warunek

banerek


a do zgarnięcia mam co na banerze widać, czyli:
to, z czym chyba najbardziej mnie kojarzycie i najbardziej lubicie ;)
pierścionek z oczkiem standardowej, jak na mnie, wielkości 2,5cm


oraz malutkie kolczyki sztyfciki o średnicy 9mm


a zatem zapraszam do udziału i oby do wiosny! :D



piątek, 25 stycznia 2013

pan pierścion i oliwki

gdy zobaczyłam kolejne wyzwanie w Kreatywnym Kufrze - forma pierścionek, pomyślałam, że to coś w sam raz dla mnie, bo - jeśli zaglądacie do mnie czasami - to na pewno wiecie, jak bardzo lubię pierścionki robić i nosić. ale kolejna moja myśl - tydzień z egzaminami, kolejka czapek do zrobienia, nie, nie, odpuszczam, nie mam czasu na pierścionek. i wtedy zostałam emocjonalnie zaszantażowana przez Anię - Butterchilli :P no kurcze, jak Dziewczyna tak czeka na mój udział w wyzwaniu, to przecież nie mogę Jej zawieść :D (wiadomo czyja to będzie wina, jak nie zdam dziś wieczorem egzaminu z prawa pracy :P )
 i tak wczorajszego wieczora, pod przymusem emocjonalnym, powstał tęczowy Pan Pierścion


pierścion - bo pierścionkiem go nazwać nie można - ma 1,2cm wysokości i całe 3cm średnicy!


jego wielkość niejako wymusiły koraliki, które aż się prosiły o udział w cieniowaniu - na tenże efekt złożyło się 15 odcieni czeskich koralików. początkowo miałam pomysł na pierścionek w zimowych kolorach, ale jak popatrzyłam, co się dzieje za oknem... brrr... ręce same wyciągnęły się po żywe kolorki.


i jeszcze niezgrabne zdjęcie na mojej łapce, która do najdrobniejszych nie należy. zobaczcie, jaki jest duży :))


jak już się rozpędziłam z koralikowaniem (i cieniowaniem) pierściona, to przestać nie mogłam, skutkiem czego powstały oliwki


cieniowane rzecz jasna :) ale zaledwie sześcioma kolorami koralików preciosa


wykończone kryształkami fire polish 4mm w kolorze capri blue


oliwki mają wymiary 18x22mm, a całkowita długość kolczyków to 5cm. 
tak je złożyłam, ale do końca nie jestem przekonana - żółtym do góry czy może jednak do dołu?


sobota, 19 stycznia 2013

czapki hełmy - cd.

powstały nieco inne fasony :D 
przyłbica z szerszymi paskami to moja inwencja własna, ale grzebienie na górze - według pomysłu Aleksandra i Jego Taty. w caaaaałym mieście nie mogłam dostać niekosmatej średnio szarej włóczki (gdyby był plan na moherowy hełm, to nie byłoby problemu z materiałami :P ) i zmuszona byłam zrobić czapkowe hełmy z jasnoszarego "kotka".

czapka dla Olka - z grzebieniem średnim (dłuższym niż w prototypie)




czapka dla Szanownego Pana Rodzica - na życzenie z długim grzebieniem



i dostałam nawet fotki czapek na miejscu docelowym :D

 

które Wam się bardziej widzą? prototyp czy wersje kolejne? :) ja jestem bardziej zadowolona z modeli udoskonalonych ;)



poniedziałek, 7 stycznia 2013

miniaturyzacja hurtem

zaczapkowana ostatnio jestem :) ale w związku z tym, że z okazji "dnia darmowej dostawy" przyszły do mnie paczki pełne toho 15/0 i jakoś nie mogłam im się oprzeć, na chwil kilka porzuciłam włóczkę i szydełko i powstały takie maluszki

na pierwszy ogień oczywiście mój osobisty fiolet w idealnie fioletowym odcieniu fioletu ;) bez żadnych różowych czy brązowych refleksów
sl purple, średnica kolczyków 11mm


metaliczny june bug (11mm)


sl lt sapphire (11mm)


jak już zaczęłam, to nie mogłam skończyć ;) 
prześliczna, metaliczna pandora (11mm)


niewspółpracujący w fotografowaniu navy blue (11mm)


i mój nowy ulubieniec w kolorze oksydowanego srebra - nickel


osobiście jestem wielką fanką dużych, wiszących kolczyków, które mają jednak tę wadę, że zawsze zaplątuje się w nie kabelek od słuchawek. wymyśliłam więc, że wyplotę sobie kilka par sztyfcików, zamarzyły mi się jednak jeszcze mniejsze. problemem było tylko co włożyć do środka? przedzielać na pół koraliki 6mm? eee... za leniwa jestem ;) odwiedziłam więc kilka papierniczych sklepów w okolicy i w jednym z nich znalazłam to, czego szukałam - akrylowe kryształki o średnicy 6mm, z płaskim spodem. wypróbowałam je natychmiast po powrocie do domu. 
efektem są maluszki wielkości dokładnie 8,5mm (mierzyłam suwmiarką :P) z transp. rainb. ruby


no i moje własne, osobiste, ulubione z cudownego nickel


wielkość 11 i 8,5mm poglądowo


nie mogłam się powstrzymać i do kompletu zrobiłam sobie jeszcze pierścionek 17mm



maluszki robi się bardzo szybko i przyjemnie, więc jeszcze powstanie zapewne kilka par. 

a Wy, patrząc na ten post, możecie powoli się domyślać, co powstaje na candy dla Was, które najprawdopodobniej jeszcze w tym miesiącu ;)