poniedziałek, 29 lipca 2013

ubranko na telefon

od dawna chodziła za mną myśl, by wyszydełkować etui na telefon, miałam już wybrane koraliki, z których powstanie, tylko jakoś zapału brakło... w końcu jednak się zmobilizowałam. wykorzystałam czeskie koraliki preciosa w rozmiarze 2,3mm, popielate z kwadratową srebrzoną dziurką. koraliki te dają nieco metaliczny efekt niesamowicie się przy tym mieniąc, jestem pod ich urokiem od dłuższego czasu, jak tylko pierwsza ich paczuszka trafiła w moje ręce :) 

wymiary etui to 7x12cm, pochłonęło ok. 45g koralików. wykonałam je oczywiście ukośnikiem, początkowo na 60k w rzędzie, stopniowo rozszerzając do 76k, by było jak najlepiej dopasowane do zaokrąglonych rogów telefonu. zdjęć będzie dużo, bo nie umiałam oczywiście uchwycić efektu migotania koralików ;)




góra


dół


mroczne wnętrze


w pełnym słońcu


i na koniec zdjęcie absolutnie bez ostrości, które jako jedyne ukazuje prawdziwy efekt mienienia się koralików :D

z mojego etui jestem bardzo nieskromnie zadowolona i napatrzeć się na nie nie mogę, w pełni zaspokaja moje srocze zapędy ;)


środa, 17 lipca 2013

świderki plażowe

tak, świderków nadal nie mam dość :) tym razem plażowa wersja kolorystyczna - piasek, kamyczki i lazurowa woda... :)


inna perspektywa


użyte koraliki to toho 15o w kolorach inside-color aqua lt jonguil lined oraz opaque-lustered lt beige, preciosa 2,3mm imitująca brązowe, marmurkowe kamyczki oraz jakieś bezimienne morskie koraliki w rozmiarze 8o


wielkość świderków taka sama, jak u ich starszych tropikalnych braci, czyli 17x33mm, całkowita długość wraz z biglami wynosi 47mm


obawiam się, że to nie są ostatnie zakręcone kolczyki w moim wykonaniu... ;)


środa, 10 lipca 2013

soczyste trójkąty

jakiś czas temu wśród koralikarek panował prawdziwy szał na trójkąty. gdy już prawie każda miała na swoim koncie tę figurę geometryczną - przyszła w końcu pora, żebym i ja się skusiła :) skutkiem czego powstały orzeźwiające, arbuzowe sztyfciki




boki kawałeczków arbuza mają 15mm, a koraliki użyte do ich wykonania to toho 15o w kolorach: opaque cherry i jet oraz transparent green emerald i lime

a że dawno nic cieniowanego nie było, to wyplotłam kolejne trójkąciki, w różano-fiołkowych barwach




są nieco mniejsze, boki mają długość 13mm, a kolory koralików użyte do ich wykonania to silver lined purple, lt grape oraz mauve

chyba stworzę jeszcze jakieś trójkąty, przypadły mi do gustu :))


wtorek, 2 lipca 2013

świderki tropikalne

motyw świderków szalenie przypadł mi do gustu, tworzą się więc kolejne wersje kolorystyczne :) poniższe powstały dzięki pomocy mojej imienniczki - Asi, która, przy okazji wspólnych zakupów przydaśkowych, wspaniałomyślnie podzieliła się ze mną swoim zbiorem koralików w rozmiarze 8o :) tych wielkoludów u mnie straszny niedostatek, jakoś nigdy nie odczuwałam potrzeby ich zakupu, zawsze w koszyku lądowały te najdrobniejsze koraliki, aż tu nagle porwały mnie świderki, które jednak wymagają udziału koralikowych gigantów ;) 
kolejna odsłona tego wzoru, czyli świderki tropikalne


powstały z koralików preciosa 2,1 granatowych, toho 15o tr. rainbow teal, sl green emerald oraz 8o sl frosted lime green


intensywne kolory w takim zestawieniu zdecydowanie kojarzą mi się z ciepłymi krajami :)


wielkość elementu plecionego wynosi ok. 17x33mm, a całkowita długość kolczyków to 47mm


pozdrawiam wakacyjnie i... tropikalnie ;) może uda się zaczarować lato, by nie okazało się jesienią, jak tegoroczna wiosna :D


piątek, 28 czerwca 2013

świderki i mała naprawa

gdy jakiś czas temu zobaczyłam koralikowe robalki autorstwa Gosi natychmiast zapragnęłam takie mieć. jestem Asia-samosia, więc kombinowałam jak koń pod górę, by stworzyć coś podobnego, ale moje próby ciągle nie były uroczymi robalkami. przekopałam cały internet (tak - cały!), jednak o instrukcję było bardzo ciężko. w końcu jednak ją zdobyłam sobie tylko wiadomymi sposobami ;) rezultatem czego powstała moja wersja


nieco ślubne klimaty (nie, ja jeszcze nie wybieram się za mąż ;)


oszukałam trochę i wykorzystałam zupełnie inne koraliki, niż przepis sugerował - w mojej wersji są to: toho 15o w kolorze matte starlight oraz preciosa 2,1mm w kolorze złotym, 1,6mm perłowa oraz 3,1mm kryształowa silver lined z kwadratową dziurką (błyszczy się bardziej, niż cyrkonie!)


wymiary kolczyków to ok. 17mm w najszerszym miejscu i 33mm wysokości, a całkowita długość z biglem wynosi 50mm


z pewnością powstaną kolejne wersje kolorystyczne! :) (właściwie już powstają)
natomiast autorką wzoru jest June Huber, na Jej stronie znajdziecie również tutoriale na inne, ciekawe rzeczy.

a tytułowa mała naprawa dotyczy pięknej kropli swarovski, którą moja Mama otrzymała ode mnie na mikołajki. kryształowa kropla z efektem AB, zawieszona była na pozłacanej krawatce. jakiś czas temu zauważyłam, że Mama jej nie nosi i zupełnie przypadkiem odkryłam, że ją popsuła! :P oczywiście przy zmianie łańcuszka kropla Mamie spadła na podłogę i pękła w najcieńszym miejscu, w okolicy otworu na łapki krawatki. Mama cichaczem schowała ją do swojej szkatułki i do niczego się nie przyznała :D skoro zawieszki już bardziej popsuć się nie dało, to postanowiłam spróbować poratować ją koralikami. wyplotłam mały dzwoneczek i za pomocą hasulithu wkleiłam w niego kroplę. tak, wiem jakie to nieprofesjonalne mocowanie kryształu :P ale najważniejsze, że się trzyma i to bardzo solidnie! :)


kropla w takim wydaniu podoba mi się chyba bardziej, niż w pierwotnej wersji... :)